Archiwum dla Kwiecień, 2014

można ?

Posted: 28 kwietnia 2014 in Motywacja - Inspiracja

Reklamy

Zaczynamy 3 tydzień Turn and Burn – dzień 1.

Dieta
  • 10:00 – Śniadanie 1: Bułka z dynią 40 g, serek wiejski 5% 200 g.
  • 11:00 – Trening: RIP60 – Week 3
  • 12:00 – Śniadanie 2: Banan.
  • 16:30 – Obiad: Pierś z kurczaka 200 g, gnocchi 200 g, ogórek konserwowy 120 g, pieczarki 100 g.
  • 19:00 – Kolacja 1: Omlet z 5 białek, pieczarki 100 g, bułka z dynią 80 g, cebula, parówka sokolik 1 szt.
  • 22:00 – Kolacja 2: Bułka z dynią 80 g, serek wiejski 5% 200 g.
  • Podsumowanie: T 37, W 237, B 195, Kcal 1989 – wykorzystałem 99% z 2000 Kcal

 

Podział Kalorii:

  • (47%) – Węglowodany
  • (17%) – Tłuszcze
  • (36%) – Białko

 

Trening
  • Zaczynamy kolejny tydzień treningowy z RIP60 i powiem Wam, że im dalej tym trudniej. Sam program nie zmienia się dużo. Co tydzień zmienia się dosłownie kilka ćwiczeń ale większość z nich jak na razie pojawia się w każdym treningu. Tydzień 3 – Turn and Burn charakteryzuje się naprawdę sporą intensywnością oraz minimalnymi przerwami między kolejnymi ćwiczeniami co daje nieźle popalić a pot leje się strumieniami. Przyznaję się bez bicia, że przy kilku ćwiczeniach, które z reguły trwają po 60 sekund ja wytrzymuję 30 a czasem 45 sekund ale są i takie, które robię normalnie po 60 sekund :).
  • No nic nie ma co gadać trzeba coś robić. Fajnie, że od czasu do czasu na blogu pojawiają się nowe wpisy ludzi, którzy też chcą coś ze sobą zrobić i zaczynają przygodę zP90X, Body Beast a może ktoś z Was spróbuje RIP60 ? 🙂 ja osobiście polecam i zachęcam tym bardziej, że Rip60 ma takie samo zastosowanie jak TRX i ja osobiście po skończeniu programu RIP60 zamierzam wprowadzać różne (a jest tego naprawdę dużo YouTube) ćwiczenia z TRX.

Jak zawsze zachęcam do komentowania im więcej wpisów tym lepiej :).

Za mną 2 tydzień Hyper Burn.

Dieta
  • 10:00 – Śniadanie 1: Bułka z dynią 80 g, serek wiejski 5% 200 g.
  • 00:00 – Trening: RIP60 – Wolne
  • 12:00 – 17:00 – Obiad: Udko z kaczki, 2 udka z kurczaka, rolada wieprzowa, kluski śląskie 8 szt, frytki 100 g, lody z polewą ok 100 g, makowiec 1 kawałek.
  • 22:00 – Kolacja 2: Bułka z dynią 80 g, serek wiejski 5% 200 g.
  • Podsumowanie: T 116, W 230, B 179, Kcal 2625 – wykorzystałem 131% z 2000 Kcal

Dzisiaj totalne przegięcie jeśli chodzi o ilość kalorii ale byłem na komunii, gdzie od 12:00 do 17:00 podano: obiad, podwieczorek, zimną płytę i kolację więc się tego trochę nazbierało niestety. Od jutro znowu wracamy na swoje jedzonko więc się spali to dziadostwo, które dziś zjadłem i pomyśleć, że przez prawie 40 lat tak jadłem tzn. bez żadnych ograniczeń a do tego prawie każdego dnia było jeszcze piwko lub dwa ehhhh :).

Podział Kalorii:

  • (35%) – Węglowodany
  • (40%) – Tłuszcze
  • (25%) – Białko

 

Trening
  • Drugi tydzień z RIP60 ukończony. Było nieco trudniej niż w pierwszym tygodniu, trochę większe tempo, nieco większa intensywność ćwiczeń ale dałem jakoś radę – kondycja się chyba poprawia :).
  • Co do barku to nadal jest spokój jedynie przy wykonywaniu rozpiętek na linkach odczuwam mały dyskomfort poza tym jest całkiem dobrze.
  • Najważniejsze, że waga w końcu ruszyła od zeszłego tygodnia o 1 kg mniej więc całkiem dobrze. Dieta utrzymywana na poziomie 2000 Kcal/dzień. Pilnuję też aby macro wychodziły na poziomie:
  1. tłuszcze – do 1 % wagi ciała
  2. białko – ok 2 % wagi ciała
  3. węgle – reszta
  • Od jutra zaczynam 3 tydzień TURN AND BURN – koncentracja na stabilności i wytrzymałości.

 

Ciekawe  jak Wam idzie ? Napiszcie co aktualnie robicie, jakie postępy jakie cele ? Im więcej takich informacji tym większa motywacja dla innych. Sam bardzo się cieszę, że Polacy w końcu zaczynają o siebie dbać (to jest teraz trendy 🙂 ) bo do tej pory to prawie wszystko co „braliśmy” z zachodu było raczej na naszą niekorzyść (np. MC Donald’s).

grubas usa

Zaczynamy 2 tydzień Hyper Burn – dzień 1.

Dieta
  • 10:00 – Śniadanie 1: Bułka z dynią 80 g, parówka Sokoliki 1 szt, pomidor, ogórek zielony.
  • 13:30 – Obiad: Pierś z kurczaka 230 g, gnocchi 250 g, ogórek konserwowy 120 g, kefir 1,5% 250 g.
  • 15:00 – Trening: RIP60 – Week 2
  • 16:00 – Śniadanie 2: Banan.
  • 19:00 – Kolacja 1: Omlet z 5 białek, pieczarki 100 g, bułka z dynią 80 g.
  • 22:00 – Kolacja 2: Bułka z dynią 80 g, serek wiejski 5% 200 g.
  • Podsumowanie: T 35, W 268, B 166, Kcal 2000 – wykorzystałem 100% z 2000 Kcal

 

Podział Kalorii:

  • (53%) – Węglowodany
  • (16%) – Tłuszcze
  • (31%) – Białko

 

Trening
  • Zaczynamy kolejny tydzień treningowy z RIP60. Za mną właśnie ukończony 1 dzień treningowy, który niestety nie różni się zbytnio od pierwszego tygodnia. Rozgrzewka to dosłownie 99% tego co w tygodniu poprzednim, sam trening to kilka trochę innych ćwiczeń, może trochę bardziej się spociłem niż poprzednio ale ogólnie zmiany naprawdę znikome. Miejmy nadzieję, że program się rozkręci bo brakuje mi trochę palenia mięśni.
  • Martwi mnie też to, że przez ostatni tydzień mimo deficytu kalorycznego i ćwiczeń waga zamiast spaść to wzrosła o 400 g. Poobserwuję się jeszcze przez kolejny tydzień jak się nic nie zmieni to trzeba będzie coś z tym zrobić i miejmy nadzieję się ruszy bo nie chciałbym zmniejszać już kalorii :).
  • No nic … walczę dalej … a Ty ? 🙂

 

Za mną 1 tydzień Wake Up Your Body.

Dieta
  • 10:00 – Śniadanie 1: Bułka z dynią 160 g, pasztet 25 g, powidła śliwkowe 20 g.
  • 13:30 – Trening: RIP60 – Week 1
  • 14:00 – Śniadanie 2: Białko Whey 100 30 g.
  • 15:00 – Obiad: Pstrąg 200 g, pieczone ziemniaczki 200 g, makaron Durum 25 g, ogórek konserwowy 130 g, kefir 1,5%.
  • 19:00 – Kolacja 1: Bułka z dynią 40 g, parówki Sokoliki 3 szt, pomidor.
  • 22:00 – Kolacja 2: Bułka z dynią 40g, serek wiejski 5% 200 g, białko Whey 100 30 g.
  • Podsumowanie: T 65, W 211, B 160, Kcal 2028 – wykorzystałem 101% z 2000 Kcal

 

Podział Kalorii:

  • (41%) – Węglowodany
  • (29%) – Tłuszcze
  • (30%) – Białko

 

Trening
  • Podsumowując koniec pierwszego tygodnia treningów z RIP60 to jestem całkiem zadowolony. Ćwiczenia choć mało siłowe a bardziej Cardio sprawiały mi na początku sporo wysiłku, na dzień dzisiejszy jest znaczna poprawa i to jest OK :).
  • Dziś po raz pierwszy ćwiczyłem na boso i muszę powiedzieć, że jest nieco trudniej niż w butach, bardziej bolą nogi.
  • To co zauważyłem na plus to, to że mniej boli mnie bark co akurat nie zapeszając cieszy mnie najbardziej.
  • Przeglądałem video z kolejnych tygodni treningowych RIP60 to nie różnią się one za bardzo, jest wiele ćwiczeń które bardzo często się powtarzają.
  • Jestem też mile zaskoczony tym, że jak na razie nie znudziło mi się to tym bardziej, że codziennie wykonuję ten sam trening i mogę szczerze polecić te ćwiczenia każdemu kto chce się trochę poruszać, rozciągnąć, nabrać nieco kondycji lub trochę odchudzić. Ćwiczenia nie są strasznie trudne, tak jak pisałem już wcześniej sami regulujecie intensywność oraz poziom trudności wykonywanego ćwiczenia więc można powiedzieć śmiało, że tak trening jest dla każdego.
  • Moja waga na koniec 1 tygodnia to 88,4 czyli jakieś 400 g więcej niż na początku, trochę to dziwne bo jem mniej, więcej Cardio no ale cóż zobaczymy jak to będzie dalej.

 

  • Od poniedziałku zabieram się za 2 tydzień z RIP 60 i Was też zachęcam do zwiększonej aktywności bo lato idzie a „morsów” na polskich plażach i tak mamy za dużo 🙂 .

 

Hot Summer Forecast For The UK

 

Zaczynamy 1 tydzień Wake Up Your Body – dzień 1.

Dieta
  • 11:00 – Śniadanie 1: Bułka z dynią 80 g, serek wiejski 5% 200 g.
  • 13:30 – Trening: RIP60 – Week 1
  • 14:30 – Śniadanie 2: Banan
  • 15:00 – Obiad: Spaghetti: makaron Combino 100 g, mięso mielone z indyka 250 g, pieczarki 100 g, cebula.
  • 16:00 – Podwieczorek: Migdały 20 szt.
  • 19:00 – Kolacja 1: Omlet z 5 białek, pieczarki 50 g, pierś z kurczaka 50 g.
  • 22:00 – Kolacja 2: Bułka z dynią 80 g, serek wiejski 5% 200 g.
  • Podsumowanie: T 57, W 210, B 175, Kcal 1989 – wykorzystałem 100% z 2000 Kcal

 

Podział Kalorii:

  • (42%) – Węglowodany
  • (26%) – Tłuszcze
  • (32%) – Białko

 

Trening

To mój pierwszy wpis z nowego treningu o tajemniczej nazwie RIP60 :). Nie będę robił codziennie wpisów bo w RIP60 treningi to 8 tygodni robienia codziennie tych samych ćwiczeń więc raczej nie będzie sensu pisać każdego dnia tego samego, no chyba że wydarzy się coś ciekawego wartego uwagi wtedy skrobnę kilka słów.

Plan na kolejne 2 miesiące to redukcja tkanki tłuszczowej. Jak dla mnie to waga mogła by pozostać bez zmian chodź pewnie kilka kilogramów spadnie tym bardziej, że zmniejszyłem Kcal z 2500 na 2000 Kcal/dzień.

  • Ten trening trwa łącznie ok 50 minut z czego 20 minut to rozgrzewka, kolejne 20 minut to główny trening i ostatnie 10 minut rozciąganie. Jeśli mam być szczery to czuję duży niedosyt z uwagi na to iż samych ćwiczeń na jak to ja nazywam linkach było może 5-6 a każde trwało po 60 sekund więc jak sami widzicie prawie nic. Większość czasu spędziłem na podskokach, wykrokach, przysiadach itp. typowe Cardio. Spociłem się naprawdę mocno, jeśli mam być szczery to ostatnio taki mokry byłem przy Plyometricsie w P90X 🙂 tak więc na spalanie taki trening będzie OK. Z drugiej zaś strony jak sama nazwa wskazuje pierwszy tydzień to pobudzenie organizmu więc trzeba robić tak jak zalecają producenci RIP60.

 

  • Niestety nie obyło się też bez problemów z moim obojczykiem. Przy ćwiczeniu gdzie trzymając uchwyty wychylamy się całym ciałem z wyprostowanymi przed sobą rękami (ćwiczenie na motylek) czułem spory ból. Wiem, że w kolejnych ćwiczeniach też będzie się to dziadostwo odzywać ale jakoś to przetrwam i tak nic innego nie zrobię. Jeśli ktoś myśli, że żeby „palić” mięśnie trzeba ćwiczyć ciężkimi hantlami to się myli. Tu (na linkach) wystarczy, że trochę bardziej się pochylisz lub wychylisz i tak jak np. dziś robiłem biceps przez 60 sekund ręce naprawdę bolą. Jeśli bolą tak, że czujesz, że już nie możesz wystarczy, że zmienisz nieco pozycję. Tak samo przy małym paleniu wystarczy zwiększyć opór wychylając się mocniej i łapki od razu zaczynasz czuć.

 

  • Zobaczymy jak to się będzie dalej rozkręcało ale z tego co widzę na YouTube ćwiczeń na RIP60 lub TRX bo to prawie to samo jest naprawdę sporo i fajne jest to, że nie zajmuje to dużo miejsca i można go zabrać ze sobą na wakacje (ja na pewno zabieram). Co do miejsca to muszę Wam powiedzieć, że jak na razie sobie jakoś poradziłem (chodzi o miejsce do ćwiczeń). RIP-a mam zawieszonego w przedpokoju w jego szerszej części. Za sobą mam drzwi wejściowe, z prawej kuchnię, na wprost duży pokój a po lewej przedpokój widoczny na foto poniżej.

 

IMG_1244

  • Większość ćwiczeń odbywa się właśnie w części przedpokoju widocznej na foto powyżej, czasem kawałek głowy wjeżdża do kuchni lub pokoju, ogólnie niezłe jaja a wszystko dlatego, że w pokoju w którym ćwiczymy mam na suficie panele więc nie mam jak haka zawiesić.

 

Jak zawsze zapraszam do komentowania i łapkowania 🙂